Karpacz - Fajna miejscowość
Moje wczasy w Karpaczu!
Mój pobyt w Karpaczu był bardzo fajny. Przyjechałam tu z rodzinką w miesiącu maju. Pogoda nam dopisywała, było bardzo ciepło. Mieszkaliśmy w pensjonacie o nazwie Karkonoski. Bardzo piękny i przytulny pensjonacik. Gospodarze przemili, a obsługa i jedzenie wyśmienite. Bardzo dużo zwiedziliśmy. Byliśmy w Świątyni Wang. Piękne miejsce na kolorowe i fajne fotki. Można nawet wejść do środka kościółka, lecz my tego nie zrobiliśmy, bo bardzo dużo ludzi tam było. Kolejnym miejscem, trochę z męczącym podejściem to Śnieżka. Idąc szlakiem od Świątyni Wang podziwiać mogliśmy piękne widoki na Kotlinę Jeleniogórską i
Karpacz. Cała droga jest bardzo długa, ale na szczęście nie tak bardzo stroma by się nie dało podejść. Po drodze mieliśmy różne schroniska, w których mogliśmy coś zjeść i napić się. Samo wejście na szczyt Śnieżki było bardzo strome, ale fakt o tym, że tak dużo już przeszliśmy i został tylko kawałek dodawał nam sił. W powrotną drogę nie mieliśmy już siły dreptać na nogach, więc doszliśmy tylko do Kopy i zjechaliśmy wyciągiem. Też było to kolejnym przeżyciem. W czwarty dzień naszego pobytu w mieście Karpacz spędziliśmy na zwiedzaniu tej pięknej miejscowości. Byliśmy w Muzeum Sportu i Turystyki jak i w Muzeum Lalek. Oczywiście nie zabrakło nas na zjeżdżalni Kolorowa. Bardzo fajna frajda szczególnie dla dzieci. Na pewno jeszcze przyjedziemy do Karpacza i zwiedzimy te atrakcje, których nie udało nam się tym razem. Pozdrawiamy wszystkich i do zobaczenia.
