Andrzejki - Kolorowe niebo.
Mamy dwójkę dzieci i zabawa na Andrzejkach nie wchodziła w grę. Z pomocą przyszli znajomi, którzy zaklepali sobie imprezę a do ich dzieci przyszła babcia. Przy okazji zaofiarowała się przygarnąć i nasze. Wcisnęłam się w najpiękniejszą kreację i ruszyliśmy na bal. Ojej, ależ było pięknie!!! Andrzejki były przygotowane w najdrobniejszych szczegółach. Wystrój, muzyka, wykwintne potrawy, po prostu bajka. Przygrywała nam orkiestra ale tak trafnie, że nie odpuściliśmy żadnego tańca. Czułam się jak Alicja w krainie czarów a punkt kulminacyjny nastąpił, gdy wszyscy udaliśmy się na balkon obejrzeć pokaz sztucznych ogni. Zewsząd spadały na nas kolorowe światełka, czułam się tak jakby nie było przy mnie nikogo. Tylko ja i to kolorowe niebo. Wszystko trwało raptem kilka minut ale te
Andrzejki zapamiętam do końca życia. Potem wróciliśmy na salę, gdzie mnóstwo palących się świec dawało przytulny nastrój.