Szklarska - wigilia na wyjeździe
Na Boże Narodzenie spotykaliśmy się zawsze u rodziców i zjeżdżało się nas tam wtedy ok. 20 osób najbliższej rodziny. W tym roku postanowiliśmy pojechać jednak do Szklarskiej Poręby. Babcia martwiła się, że wigilia nie będzie tradycyjna, ale załatwiliśmy wszystko tak, że się w końcu na ten wyjazd zgodziła. Gościniec
Szklarska przeznaczony był właśnie na 20 osób, więc cały obiekt był tylko do naszej dyspozycji, a ponad to właściciele zgodzili się byśmy wigilię mogli przygotować sami. Pokupowaliśmy wszystkie niezbędne produkty już w domu, bo Szklarska Poręba jest ponoć droga i wszystko tam zawieźliśmy. Jak nasze panie weszły do kuchni, tak ich cały Boży dzień nie było widać, ale wigilia, jak zwykle - przepyszna i nasza. Resztę pobytu korzystaliśmy już z posiłków, które przyrządzali właściciele i babcia przyznała, że ich jedzenie nie jest wcale aż takie złe. Była jednak wniebowzięta, że wigilię przyrządzała sama. Ten wyjazd był decyzją trafioną w dziesiątkę. normalnie babcia i kobiety spędziłyby w kuchni ze 3 dni i zmęczyły się, a tak jeszcze odpoczęły.

Inne: